wolność.net

Nie ma miłośći bez wolności. Miłość to wolność.

Archiwum kategorii ‘opinie’

opinia jest jak dupa, każdy ją ma – ale po co zaraz pokazywać.

ZAMKNIĘTE DO ODWOŁANIA!

Opublikował/a piotrek.tt w dniu październik 7, 2009

Hej!

Z dniem dzisiejszym oficjalnie zamykam ów bloga. Zostawiam go na pamiątkę potomnym. Niech spoczywa w spokoju. Może jeszczę powrócę do tematyki open source (a w zasadzie na pewno ten element nie zniknie z obszarów moich zainteresowań), i ogólnego bzdurzenia w takiej formie.
Generalnie stwierdzam, że jest wielu którzy robią to w tej dziedzinie lepiej i solidniej, a ja mam w głowie parę innych pomysłów do wykorzystania, bardziej lukratywnych li tylko dla mnie.
Cześć, czołem, kluski z rosołem. Bywajcie w zdrowiu i urodzie! :D

Opublikowany w artykuły, ciekawostki, film, książka, linux, muzyka, mój/moja/moje, newsy, opinie, sztuka komputerowa, tłumaczenia, śmieszne | Otagowane: , , , , , , , | Zostaw Komentarz »

Archive – collapse collide

Opublikował/a piotrek.tt w dniu maj 24, 2009

Trip-hop, słowo to obiło mi się o uszy. Nigdy jednak jakoś bardziej nie zwracałem na ten gatunek uwagi. Nie mam jakoś z tego powodu wielkich wyrzutów sumienia, cieszę się jednak, że Archiwe zostało mi polecone.
Umiejętne dobieranie dźwięków, techniczna perfekcja – to się da usłyszeć. Uczucie, pasja… już niekoniecznie. Obu tych rzeczy w twórczości Archive jest pełno. Bardzo lubię nowatorskie rozwiązania, podobają mi się niekonwencjonalne metody realizowania muzyki.
Nudzą mnie natomiast: sztampowe, ograne i słyszane milion razy brzmienia. Gdy słucham takich “poprawnie” zagranych, idealnie wręcz książkowo odwzorowanych melodii – czasami nie czuję zupełnie nic. Klasyka to jedno. Utwory które stworzyły naszą osobowość – budzą wspomnienia, wyciągają z naszej podświadomości uczucia, których doznawaliśmy pierwszy raz ich słuchając. Nie ma się więc co dziwić, że wciąż do nich wracamy.
Jednak nowe zespoły które odgrzewają wciąż ten sam zalegający w lodówce kotlet – to już inna sprawa.
Muzyka jest jak życie, ciągle powinna się zmieniać i iść na przód.
Dlatego cieszę się, że są zespoły które w myśl tego pomysłu tworzą i zyskują popularność. Taki jest właśnie Archive – niekonwencjonalny. Nowatorski i otwarty na nowe brzmienia, na łączenie tradycji z nowoczesnością. Myślę, że jeszcze wiele przed nimi, jednak już teraz słychać w ich twórczości doskonałość.
Nie będę się już rozpisywał, bo nie ma po co. Ciekawscy i tak znajdą odpowiednie strony www. Dlatego posłuchajcie… posłuchajcie dokładnie. Ponieważ – naprawdę warto! :)

Opublikowany w muzyka, opinie | Otagowane: , , , , , , , , , , | Zostaw Komentarz »

Unia Europejska zakazuje handlu futrem fok!

Opublikował/a piotrek.tt w dniu maj 6, 2009

Jak dowiedziałem się z newslettera PETA, wczoraj Unia Europejska wprowadziła zakaz importu foczych produktów. Walka o ten projekt trwała miesiącami, jednak zwyciężyła dobra wola ludzi oraz parlamentu europejskiego. Oczywiście jak każda budząca kontrowersje sprawa, i ta ma swoich zwolenników i przeciwników. obdzieranie ze skóry
Jako zwolennik ochrony przyrody, jestem zadowolony z takiego obrotu sprawy. Ponieważ nasze czasy pozwalają zrezygnować z okrucieństw w stosunku do słabszych i bezbronnych gatunków zwierząt. Sami też uważamy się za istoty myślące – na szczycie łańcucha ewolucyjnego! Od nas więc zależy przyszłość naszej planety, naszej przyrody, i warunków w jakich przyjdzie żyć naszym dzieciom.
Z drugiej strony, mówi się, że setki jak nie tysiące ludzi straci źródło dochodu, tego obawiają się Kanadyjczycy. Jednak moim zdaniem cóż to jest za argument? Utrata pracy? Wielu z nas straciło pracę, i jakoś idziemy na przód – jesteśmy ludźmi, potrafimy się zmieniać wraz z naszym otoczeniem. Małe niewinne foki nie mają takich możliwości jak my. Nie mogą zmienić miejsca zamieszkania, nie mogą zmienić swojej profesji. Tym różnimy się od zwierząt. My możemy wybierać!
mała foczka ;)
Czytając raporty komisji do spraw polowań na foki, dochodzę też do strasznych konkluzji. Używa się tam określenia, humanitarne zabijanie – ??? Przepraszam, jak zabijanie czegokolwiek, kogokolwiek ma być humanitarne? Pozbawianie życia, patroszenie, zabija

nie dla zabawy (w Norwegii polowanie na foki jest jedną z atrakcji). Osobiście jest to dla mnie nie do przyjęcia.

Rozumiem też, że są ludzie, dla których to normalne zabić zwierzę, obedrzeć je ze skóry albo czerpać z tego przyjemność. No cóż. Ponoć o gustach się nie dyskutuje. Rozumiem to, i w pewnym stopniu szanuję. Populacje fok są kontrolowane i nie grozi im wyginięcie (zgodnie z raportami), jednak bardzo się cieszę, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej. Prawo wejdzie w życie jeszcze w tym roku. Oczywiście Kanada złoży zażalenie. Jednak… jesteśmy na dobrej drodze :)
Za wprowadzeniem zakazu była miażdżąca większość polityków – ponad 500, przeciwko tylko 40. Czasami jednak fajnie żyć w demokracji :)

Opublikowany w newsy, opinie | Otagowane: , , , , , , | Zostaw Komentarz »

Jacek Kaczmarski – Walka Jakuba

Opublikował/a piotrek.tt w dniu maj 2, 2009

A tylko sam Jakub został. A oto biedził się z nim mąż aż do wejścia zorzy,
który widząc, że go nie mógł przemóc, uderzył Jakuba w staw biodry jego (…).
I rzekł: Puść mię, bo już wschodzi zorza. I odpowiedział:
Nie puszczę cię, aż mi będziesz błogosławił (32, 24-26).

Tekst utworu Jacka Kaczmarskiego jest dla mnie jedną z wielu inspiracji, stoi jednak bardzo wysoko w tejże hierarchii. Napełnia nadzieją, że wszystkie wewnętrzne spory i dążenia, jeśli tylko pośród nich potrafimy odnaleźć Boga – zyskują głębszy sens. To kim dla nas ów Bóg jest, to już zupełnie inna bajka… ponoć jest jeden, według dziesiątek religii! Ponoć wszechmogący, a jednak materialnie nieobecny. Choć niektórzy dostrzegają jego obecność w codziennych cudach. Ja myślę, że nawet jeśli nazywasz go innym imieniem, a masz choćby część jego dobroci w sobie… to choćbyś był ateistą, buddystą, chrześcijaninem i jego najgorszym wrogiem… jesteś wierzący!

Opublikowany w muzyka, opinie | Otagowane: , , , , , | Zostaw Komentarz »

witcher

Opublikował/a piotrek.tt w dniu październik 28, 2007

26 -go pazdziernika, czyli dokladnie w piątek miała miejsce premiera witchera (da game!). najbardziej oczekiwana, budząca wiele emocji gra – trafiła na sklepowe polki, i co za tym idzie, trafiła wreszcie na monitory.

po tym co mozna upolowac w sieci, pierwsza polska produkcja na taka skale udala sie w 100% i cala marketingowa maszyna ktora puszczono w ruch, sprawila sie wrecz perfekcyjnie. jako zyje, pierwszy raz w historii polskich gier komputerowych, nasza rodzima produkcja doczekala sie reklamy godnej swiatowego rynku. malo tego gra sama w sobie jest produktem pelnowartosciowym i godnym polecenia (tak pisza w recenzjach, tak pisza na forach).

mysle ze nie ja jeden odetchnalem z ulga. wreszcie geralt, wiedzmin – postac tak bliska sercom polskich milosnikow fantasy, moze zaprezentowac sie na swiatowych salonach – jako the witcher!

coz wiecej moge powiedziec. zainteresowani niech biegna do sklepow. a na zachete film wprowadzajacy w gre…

Opublikowany w opinie | Otagowane: , | Zostaw Komentarz »

Eternal sunshine of the spotless mind

Opublikował/a piotrek.tt w dniu październik 30, 2006

30 Października Anno Domini 2006, poniedziałek. Godzina 8:30.

Kolejny mroźny początek tygodnia, po „prawie”* nieprzespanej nocy, czyli zwyczajny, przepełniony „goryczą jestestwa” poniedziałkowy poranek. Radia włączać mi się nie chce, bo zapewne usłyszę o kolejnej „podatkowo-korupcyjno-spiskowej” aferze, która to na scenie politycznej naszego kraju wydaje się być już stałym punktem w repertuarze „śmiesznych skrajności” polskiej polityki. Teraz już czekam tylko niecierpliwie na powołanie Komisji śledczej ds. Komisji śledczej (tego chyba jeszcze nie było).

Telewizji również nie włączam, bo niestety na moim stanowisku pracy, zabrakło jednego z tych „podstawowych” środków masowego przekazu. Z tego powodu jednak raczej nie ubolewam, a wręcz krzyknąłbym sobie „Allah akbar!”, niestety nie jestem wyznawcą tej jakże przepełnionej humanizmem religii, więc chyba nie wypada.

„Eternal sunshine of the spotless mind”, powiedział ponoć kiedyś Papież Aleksander**, i miał w tym sporo racji. W wolnym tłumaczeniu znaczy to mniej więcej tyle, że najlepiej mieć wszystko głęboko w dupie! Jakież to cudownie praktyczne, nieprawdaż? Oczywiście Papież Aleksander ma z tym tyle wspólnego co Veterans Day z bitwą pod Waterloo, ale niektórym najwyraźniej to nie przeszkadza. W końcu błądzić to rzecz ludzka!

________________
*„prawie robi wielką różnice” :P

** „Eternal…” to fragment poematu “Eloisa to Abelard” którego autorem jest Alexander Pope. W filmie o tym samym tytule („Eternal sunshine…”), jedna z głównych bohaterek cytuje i zachwyca się poniższym fragmentem przypisując go właśnie Papieżowi Aleksandrowi. Pomyłka jest o tyle zabawna, że wynika z braku jakiejkolwiek wiedzy ogólnej o angielskiej poezji i faktu, że często w opracowaniach najpierw zapisuje się nazwiska autorów, później imiona. Pope, znaczy po angielsku „Papież”.


How happy is the blameless Vestal lot!
The world forgetting, by the world forgot;
Eternal sunshine of the spotless mind!
Each pray’r accepted, and each wish resign’d.

Jakież to szczęście wieść niewinny żywot.
Być umarłym dla świata i tym się nie martwić.
O! Wieczna jasności wolnego umysłu!
Modlitw jesteś godna, choć prośbami gardzisz.

TUTAJ – pełna angielska wersja. Wersję po polsku jak tylko znajdę również zamieszczę.

Opublikowany w artykuły, opinie | Otagowane: , , , , , | Komentarzy: 2 »