Opublikował/a piotrek.tt w dniu październik 7, 2009
Hej!
Z dniem dzisiejszym oficjalnie zamykam ów bloga. Zostawiam go na pamiątkę potomnym. Niech spoczywa w spokoju. Może jeszczę powrócę do tematyki open source (a w zasadzie na pewno ten element nie zniknie z obszarów moich zainteresowań), i ogólnego bzdurzenia w takiej formie.
Generalnie stwierdzam, że jest wielu którzy robią to w tej dziedzinie lepiej i solidniej, a ja mam w głowie parę innych pomysłów do wykorzystania, bardziej lukratywnych li tylko dla mnie.
Cześć, czołem, kluski z rosołem. Bywajcie w zdrowiu i urodzie!
Dawno się nie widzieliśmy, dlatego zaczniemy od czegoś spokojniejszego Ambient? Czy wiesz z czym go się je…. jak wynika z poniższego filmiku z niedźwiedziami… Polecam dla popołudniowego relaksu, przed piątkowymi imprezami. Albo po!
Kolejny weekend, kolejne elektroniczne dźwięki będą gościć na naszym muzycznym stole. W tym tygodniu rozkoszować się będziemy potrawą tech-house’ową, znaną jako zabielanka… przepyszne danie wprost z Wielkiej Brytani, bogate w rozpływające się po całym centralnym uĸładzie nerwowym eteryczne brzmienia, które z pewnością wzbogacą naszą zubożałą dietę muzyczną.
Trip-hop, słowo to obiło mi się o uszy. Nigdy jednak jakoś bardziej nie zwracałem na ten gatunek uwagi. Nie mam jakoś z tego powodu wielkich wyrzutów sumienia, cieszę się jednak, że Archiwe zostało mi polecone.
Umiejętne dobieranie dźwięków, techniczna perfekcja – to się da usłyszeć. Uczucie, pasja… już niekoniecznie. Obu tych rzeczy w twórczości Archive jest pełno. Bardzo lubię nowatorskie rozwiązania, podobają mi się niekonwencjonalne metody realizowania muzyki.
Nudzą mnie natomiast: sztampowe, ograne i słyszane milion razy brzmienia. Gdy słucham takich “poprawnie” zagranych, idealnie wręcz książkowo odwzorowanych melodii – czasami nie czuję zupełnie nic. Klasyka to jedno. Utwory które stworzyły naszą osobowość – budzą wspomnienia, wyciągają z naszej podświadomości uczucia, których doznawaliśmy pierwszy raz ich słuchając. Nie ma się więc co dziwić, że wciąż do nich wracamy.
Jednak nowe zespoły które odgrzewają wciąż ten sam zalegający w lodówce kotlet – to już inna sprawa.
Muzyka jest jak życie, ciągle powinna się zmieniać i iść na przód.
Dlatego cieszę się, że są zespoły które w myśl tego pomysłu tworzą i zyskują popularność. Taki jest właśnie Archive – niekonwencjonalny. Nowatorski i otwarty na nowe brzmienia, na łączenie tradycji z nowoczesnością. Myślę, że jeszcze wiele przed nimi, jednak już teraz słychać w ich twórczości doskonałość.
Nie będę się już rozpisywał, bo nie ma po co. Ciekawscy i tak znajdą odpowiednie strony www. Dlatego posłuchajcie… posłuchajcie dokładnie. Ponieważ – naprawdę warto!
Jemes’a Holdena nie trzeba przedstawiać! Znają go i kochają wszyscy fani progresywnych dźwięków. Jego brzmienie jest świeże i nowatorskie, a na dodatek reprezentuje młode pokolenie DJ’ów – Ma zaledwie 25 lat, jednak jest już rozpoznawany na całym świecie, a nawet piszą o nim na tak poczytnych blogach jak mój!
W tym tygodniu to właśnie z jego secikiem przyjdzie się nam zmierzyć.
Myślę, że klimat iście letnio-piątkowy. Ściągajcie i bawcie się dobrze!
Piatek, a wy pewnie planujecie imprezy, odpalacie muzę na cały regulator… w zasadzie powinienem napisać… my Juwenalia w toku, koce, skrzynki pełne win… słodycz!
Dlatego też po długim zastanowieniu… postanowiłem poczęstować was jednak minimalem.:)
O!
Michale Jacaszaku (nie wiem naprawdę jak odmienić jego nazwisko) dowiedziałem się od koleżanki, całkiem przypadkiem. Napisała… jeśli dobrze pamiętam “nie znasz go? to polak… albo raczej POLAK”, wymowne, i całkiem prawdziwe jak już tylko posłuchamy co nam ma do zaoferowania ten artysta.
Nie jestem zwolennikiem takiej muzyki, zwyczajnie – nie jestem. Nie słucham jej każdego dnia, ani też nie podniecam się wyrywając sobie włosy z klatki piersiowej jaki to Jacaszek wspaniały jest!
Jednak po przesłuchaniu kilku tworów tego Pana, jak strzała celnie wymierzona przez kusznika, trafiła w moje serce idea stojąca za jego pasją… dźwiękiem.
A dźwięk… to już dla mnie zupełnie inna bajka. Bajka która porywa mnie i sprawia że błądzę gdzieś pośród obłoków niebiańskich brzmień.
Skąd taka pewność? Wystarczy posłuchać jak sam Michał wypowiada się o swoim nowym projekcie? W ogóle koncepcja tego pomysłu, jakby nie to, że została mi ona przez niego brutalnie skradziona… sam bym ją kiedyś wykorzystał . Mianowicie, majestatyczność dźwięków rozpływających się po wnętrzach świątyń. Ci którzy czasem odwiedzają przybytek Boży, ci których pasją są dźwięki… wyłapią to w ułamku sekundy. Pod jednym warunkiem – że ktoś zacny zaprezentuje nam je właśnie w takim środowisku. Mi wystarczyła utalentowana miejscowa schola, Michał Jacaszek posunął się o krok dalej…
Nie oceniam go jako człowieka, osoby, czy jego przekonań – nie mam z tym nic wspólnego. Zachwyca mnie jego pasja dźwiękiem.
POLECAM GORĄCO!
http://www.youtube.com/watch?v=FZJXMCTUICY
Kolejny słoneczny weekend przed nami, kolejne minimalowe brzmienia sączyć się będą z naszych głośników. W tym tygodniu Joris Voorn i jego essential mix z radia BBC
Szybko pnący się po drabince popularności wśród Dj’ów, Voorn wyrobił sobie niesłychanie wyraziste brzmienie. Zdążył się także wsławić kompilacją 102 kawałków w jednym zgranym secie.
A dla fanów zabawy i szaleństwa wspomnę tylko, iż Voorn będzie gościem tegorocznego festiwalu Audioriver. Nie mogę się doczekać! Tymczasem posłuchajcie tego!
Wczoraj i w sobotę na antenie Trójki radio Piotrków po raz kolejny zaprezentowało Polski Top Wszech czasów. Pośród setki najlepszych utworów, wybranych przez słuchaczy trójki znalazły się takie utwory jak “Zegarmistrz Światła”, “List do M” czy “Nie pytaj o Polskę”. Zwycięzcą tegorocznego topu, po raz kolejny został Czesław Niemen i “Dziwny jest ten świat”
http://www.youtube.com/watch?v=gzACDJCfQvs
Sami przyznacie, że zasłużenie! Polecam tą audycje w przyszłym roku, świetnie wpasowuje się w klimat majowego święta.