wolność.net

Nie ma miłośći bez wolności. Miłość to wolność.

Archiwum kategorii ‘artykuły’

artykuły

ZAMKNIĘTE DO ODWOŁANIA!

Opublikował/a piotrek.tt w dniu październik 7, 2009

Hej!

Z dniem dzisiejszym oficjalnie zamykam ów bloga. Zostawiam go na pamiątkę potomnym. Niech spoczywa w spokoju. Może jeszczę powrócę do tematyki open source (a w zasadzie na pewno ten element nie zniknie z obszarów moich zainteresowań), i ogólnego bzdurzenia w takiej formie.
Generalnie stwierdzam, że jest wielu którzy robią to w tej dziedzinie lepiej i solidniej, a ja mam w głowie parę innych pomysłów do wykorzystania, bardziej lukratywnych li tylko dla mnie.
Cześć, czołem, kluski z rosołem. Bywajcie w zdrowiu i urodzie! :D

Opublikowany w artykuły, ciekawostki, film, książka, linux, muzyka, mój/moja/moje, newsy, opinie, sztuka komputerowa, tłumaczenia, śmieszne | Otagowane: , , , , , , , | Zostaw Komentarz »

Durian – Projekt Blender 2.5

Opublikował/a piotrek.tt w dniu maj 19, 2009

Po sukcesach poprzednich projektów “open 3d”, zespół Blendera ogłosił już następce “Big Buck Bunny”, a mianowicie “Duriana”. Jak dotąd po “Elephants Dream” i ostatnim “BBB”, moje nastroje są umiarkowane. Oczywiście jestem pod wrażeniem ogromu pracy, jaki programiści wykonali, i jak wiele dzięki tym projektom zyskał Blender – jednak moim zdaniem dwóm poprzednim projektom brakowało “tego czegoś”. Tym razem jednak może być inaczej!

Dla tych, którzy są kompletnie zieloni w “Open Świecie”, krótko przypomnę, czym jest Blender i z czym się go je. Otóż Blender to uwolniony program do modelowania oraz renderowania grafiki 3d, brzmi znajomo? Pierwotnie napisany przez programistów z NaN (Not A Number) Blender był programem darmowym, i dopiero 13 października 2002r. został uwolniony. Całkowicie wolnym oprogramowaniem stał się dzięki Blender Fundation, które za 100 000 euro odkupiło program od twórców i opublikowało kod źródłowy Blendera na wolnej licencji “GPL” dzięki temu każdy może teraz ten kod pobrać i zmienić wedle własnych potrzeb.
Historia jak z bajki, jednak w świecie open source, to tylko kolejny kamyczek który w przyszłości stanie się lawiną wspaniałej ideologii, która spadnie na pogrążony we śnie świat. Oby jak najprędzej!

Tak więc ulepszany od kilku lat przez ochotników kod blendera sprawił, że program stał się bardzo dynamicznie rozwijanym środowiskiem pracy dla grafików, a nawet twórców gier. Dostępny za darmo, i pozwalający publikować prace komercyjne bez jakichkolwiek licencji (porównując np. odpłatne produkty Autodesk jak AutoCad czy 3ds max) jest on obecnie bardzo popularnym narzędziem. A dzięki “Durianowi”, poprzeczka zostanie podniesiona na jeszcze wyższy poziom.

Durian, pierwszy koncept

Ci którzy pracują z Blenderem (w tym ja), nie mogą się już doczekać tej nowej wersji 2.5, która ma odświeżyć porządnie już zakurzony interfejs programu i dodać nowe jeszcze bardziej zaawansowane funkcje.
Co z tym wszystkim ma wspólnego “Durian”? Otóż zasada pracy programistów i grafików z Blender Fundation jest bardzo ciekawa. Zakładają oni sobie zrealizowanie projektu graficznego – w tym przypadku filmu animowanego stworzonego tylko przy pomocy Blendera, i podczas pracy nad nim – ulepszają jednocześnie program, tak aby zwiększyć jego funkcjonalność. Świetne podejście, prawda?

Co zatem wyróżnia “Duriana” od poprzedników? Jak możemy przeczytać na oficjalnych stronach Blendera (www.blender.org) do projektu został zaproszony jeden z bardziej znanych w Danii autorów komiksów Martin Lodewijk, który będzie odpowiedzialny za scenariusz filmu. Poza tym przy tworzeniu projektu oprócz programistów, nad całością czuwać będą Colin Levy jako reżyser, David Revoy odpowiedzialny za koncepty graficzne, a Jan Morgernstern zajmie się oprawą muzyczną. Jak tylko przebrniecie przez oficjalne strony tych artystów… sami przyznacie, zapowiada się grubo! A do tego należy dodać, że “Durian” zaraz po ukończeniu oprócz wersji na DVD, będzie można obejrzeć za darmo w sieci. Cóż, czy potrzeba czegoś więcej, by przekonać was do idei “Open Source”?

Co jeszcze można o “Durianie” napisać? Chyba najbardziej dla mnie interesującym aspektem tego projektu są realia w jakich zostanie umieszczona akcja – czyżby otwartościowe Final Fantasy? Jak dla mnie bomba! Prace już się rozpoczęły i są w fazie zbierania materiałów i pracy nad konceptami. Programowanie i cała reszta technicznych spraw rozpocznie się 1 września 2009, natomiast w kwietniu/maju 2010 “Durian” powinien trafić na internetowe półki! Czekam z niecierpliwością na kolejne informacje o najnowszym dziecku Blender Fundation.

(c) by: piotrek.tt@gmail.com

Opublikowany w artykuły, film, linux, newsy | Otagowane: , , , , , , , , , | Zostaw Komentarz »

Francuska policja rezygnuje z Windowsa!

Opublikował/a piotrek.tt w dniu maj 17, 2009

autor: Russ Creech
23 marca 2009r.

Policja francuska obcina koszty w wydatkach na IT o 70%, pozbywając się z równania Microsoftu.

Istnieje wiele argumentów za i przeciw przejściu z Windowsa na Linuxa. Wielokrotnie chodzi jednak raczej o propagandę niż fakty i prawdę. W ostatnim raporcie (KLIK) , Francuska Policja tzw. „Gendermerie Nationale” (Żandarmeria Narodowa), pokazała jednak dokładnie jak korzystna może być zamiana systemu Windows.

linux walczy!

W 2002r. Żandarmeria Narodowa przyjęła bardzo rygorystyczne standardy otwartościowe w IT, by poprawić komunikację wewnątrz swoich struktur. Do 2004r., duża część budżetu IT była przeznaczana na licencje oprogramowania – od 12,000 do 15,000 licencji każdego roku. W 2004r. Księgowy Żandarmerii Narodowej spróbował pakietu OpenOffice, zaskoczony nieoczekiwaną funkcjonalnością tego darmowego programu, zaczął forsować wprowadzenie go jako standardu zamieniającego pakiet Office Microsoftu.

Po jakimś czasie, Policja całkowicie przełączyła się na OpenOffice dla wszystkich swoich potrzeb biurowych, zaczęto również korzystać z Thunderbirda dla poczty e-mail oraz Firefox’a do przeglądania zasobów internetu. Przejście było proste i nie wymagało zbyt dużych nakładów na szkolenia ponieważ otwarte oprogramowanie posiadało podobne interfejsy do programów płatnych. W 2007r. Postanowiono pójść o krok dalej i wprowadzić otwarty system operacyjny!

„Przejście z Microsoft XP na Vistę nie dałoby nam wielu korzyści, a Microsoft sugerował, że będą potrzebne dodatkowe szkolenia. Zmiana z XP na Ubuntu natomiast, okazała się być bardzo łatwa. Dwie największe różnice pomiędzy tymi systemami to ikonki i gry. A gry nie są naszym priorytetem.”

Na dzień dzisiejszy Żandarmeria posiada Ubuntu zainstalowane na 5,000 komputerów, na kolejnych 15,000 Ubuntu będzie zainstalowane w tym roku. Do 2015, Żandarmeria ma nadzieję wprowadzić Ubuntu i otwarte oprogramowanie na wszystkich z 90,000 komputerów. W tym roku budżet IT Żandarmerii zostanie obcięty o 70%, jednak zachowają oni sprawność działania jak w poprzednich latach. Podpułkownik Xavier Guimard szacuje że „Od 2004r zaoszczędzono 50 milionów euro na licencjach dla standardowych pakietów biurowych, sprzęcie i obsłudze technicznej”

Bardzo istotnym jest również, że cięcia w budżecie IT Żandarmerii zaprzeczają twierdzeniu Microsoftu jakoby „całokształt kosztów posiadania Windowsa był mniejszy niż posiadania Linuxa, ponieważ Windows potrzebuje znacznie mniej obsługi technicznej niż Linux”. Zmniejszenie wydatków na IT przez Francuską Policję neguje ten argument – przynajmniej dla tej organizacji. Jeśli Microsoft chce zachować swój udział na rynku komputerów, powinien zapewnić by przejście na Windows 7 było łatwe i szło w parze z korzyściami z takiej zamiany. W innym wypadku, o takich rewolucjach będziemy mogli usłyszeć jeszcze nie raz.

Podano za www.apcmag.com (KLIK)
By: Russ Creech
23 marca 2009r.

Tłumaczenie z j. angielskiego: piotrek.tt@gmail.com (również kontakt poprzez jabbera)

Opublikowany w artykuły, linux, tłumaczenia | Otagowane: , , , , , , | Zostaw Komentarz »

/init.d/freedom restart

Opublikował/a piotrek.tt w dniu kwiecień 21, 2009

Hej.

I znów powracam, który to już raz. Czyli chyba coś w tym wszystkim jest…

W każdym razie postanowiłem zachować moje poprzednie “dokonania” – w końcu kawałek historii jakby na to nie patrzeć. W pierwszej chwili chciałem zmienić całkowicie profil bloga, ale chyba tego nie zrobię – nauczyłem się paru rzeczy. Jak to ja – bardzo powoli i boleśnie, ale w końcu. Najważniejsze to chcieć.

A ja już wiem czym chciałbym się zajmować.

Wolnością!:)

Opublikowany w artykuły | Otagowane: , , | Zostaw Komentarz »

Eternal sunshine of the spotless mind

Opublikował/a piotrek.tt w dniu październik 30, 2006

30 Października Anno Domini 2006, poniedziałek. Godzina 8:30.

Kolejny mroźny początek tygodnia, po „prawie”* nieprzespanej nocy, czyli zwyczajny, przepełniony „goryczą jestestwa” poniedziałkowy poranek. Radia włączać mi się nie chce, bo zapewne usłyszę o kolejnej „podatkowo-korupcyjno-spiskowej” aferze, która to na scenie politycznej naszego kraju wydaje się być już stałym punktem w repertuarze „śmiesznych skrajności” polskiej polityki. Teraz już czekam tylko niecierpliwie na powołanie Komisji śledczej ds. Komisji śledczej (tego chyba jeszcze nie było).

Telewizji również nie włączam, bo niestety na moim stanowisku pracy, zabrakło jednego z tych „podstawowych” środków masowego przekazu. Z tego powodu jednak raczej nie ubolewam, a wręcz krzyknąłbym sobie „Allah akbar!”, niestety nie jestem wyznawcą tej jakże przepełnionej humanizmem religii, więc chyba nie wypada.

„Eternal sunshine of the spotless mind”, powiedział ponoć kiedyś Papież Aleksander**, i miał w tym sporo racji. W wolnym tłumaczeniu znaczy to mniej więcej tyle, że najlepiej mieć wszystko głęboko w dupie! Jakież to cudownie praktyczne, nieprawdaż? Oczywiście Papież Aleksander ma z tym tyle wspólnego co Veterans Day z bitwą pod Waterloo, ale niektórym najwyraźniej to nie przeszkadza. W końcu błądzić to rzecz ludzka!

________________
*„prawie robi wielką różnice” :P

** „Eternal…” to fragment poematu “Eloisa to Abelard” którego autorem jest Alexander Pope. W filmie o tym samym tytule („Eternal sunshine…”), jedna z głównych bohaterek cytuje i zachwyca się poniższym fragmentem przypisując go właśnie Papieżowi Aleksandrowi. Pomyłka jest o tyle zabawna, że wynika z braku jakiejkolwiek wiedzy ogólnej o angielskiej poezji i faktu, że często w opracowaniach najpierw zapisuje się nazwiska autorów, później imiona. Pope, znaczy po angielsku „Papież”.


How happy is the blameless Vestal lot!
The world forgetting, by the world forgot;
Eternal sunshine of the spotless mind!
Each pray’r accepted, and each wish resign’d.

Jakież to szczęście wieść niewinny żywot.
Być umarłym dla świata i tym się nie martwić.
O! Wieczna jasności wolnego umysłu!
Modlitw jesteś godna, choć prośbami gardzisz.

TUTAJ – pełna angielska wersja. Wersję po polsku jak tylko znajdę również zamieszczę.

Opublikowany w artykuły, opinie | Otagowane: , , , , , | Komentarzy: 2 »