Archive – collapse collide
Opublikował/a piotrek.tt w dniu maj 24, 2009
Trip-hop, słowo to obiło mi się o uszy. Nigdy jednak jakoś bardziej nie zwracałem na ten gatunek uwagi. Nie mam jakoś z tego powodu wielkich wyrzutów sumienia, cieszę się jednak, że Archiwe zostało mi polecone.
Umiejętne dobieranie dźwięków, techniczna perfekcja – to się da usłyszeć. Uczucie, pasja… już niekoniecznie. Obu tych rzeczy w twórczości Archive jest pełno. Bardzo lubię nowatorskie rozwiązania, podobają mi się niekonwencjonalne metody realizowania muzyki.
Nudzą mnie natomiast: sztampowe, ograne i słyszane milion razy brzmienia. Gdy słucham takich “poprawnie” zagranych, idealnie wręcz książkowo odwzorowanych melodii – czasami nie czuję zupełnie nic. Klasyka to jedno. Utwory które stworzyły naszą osobowość – budzą wspomnienia, wyciągają z naszej podświadomości uczucia, których doznawaliśmy pierwszy raz ich słuchając. Nie ma się więc co dziwić, że wciąż do nich wracamy.
Jednak nowe zespoły które odgrzewają wciąż ten sam zalegający w lodówce kotlet – to już inna sprawa.
Muzyka jest jak życie, ciągle powinna się zmieniać i iść na przód.
Dlatego cieszę się, że są zespoły które w myśl tego pomysłu tworzą i zyskują popularność. Taki jest właśnie Archive – niekonwencjonalny. Nowatorski i otwarty na nowe brzmienia, na łączenie tradycji z nowoczesnością. Myślę, że jeszcze wiele przed nimi, jednak już teraz słychać w ich twórczości doskonałość.
Nie będę się już rozpisywał, bo nie ma po co. Ciekawscy i tak znajdą odpowiednie strony www. Dlatego posłuchajcie… posłuchajcie dokładnie. Ponieważ – naprawdę warto! ![]()