Set tygodnia #05 August 29, 2006
Posted by mr_yoda in Uncategorized.add a comment
Wiajcie! Przed wami kolejna dawka wyśmienitej muzyki. Tym razem minimal w pełnym tego słowa znaczeniu. Set jest bardzo dobry, wręcz jeden z lepszych jakie ostatnio słyszałem. Zapraszam więc do słuchania. Komentarze mile widziane :).
Aaron Silberman - Live @ Novecento, Miami 08-12-2006
http://www.megaupload.com/?d=2SHZ67J2
Beatbox Bush! August 28, 2006
Posted by mr_yoda in Uncategorized.add a comment
Kolejny weekend dobiegł końca! Zacznijmy więc tydzień od czegoś naprawde zabawnego.
Bajeczne ZOO! August 24, 2006
Posted by mr_yoda in Uncategorized.add a comment
Przeszukując nieskończone zasoby internetu natrafiłem na ten ciekawy zbiór zdjęć. Poniżej kilka obrazków, które najbardziej przypadły mi do gustu. Cała galeria dostępna jest pod tym adresem: http://www.funpic.hu/funblog/allatok/allatok.html
Wypasiony Bobas! August 23, 2006
Posted by mr_yoda in Uncategorized.add a comment
Odjazdowy dzieciak, a ma tylko nieco ponad 2 latka.
Fishing for the sun August 22, 2006
Posted by mr_yoda in Uncategorized.add a comment

Fishing For The Sun by `gilad on deviantART
Komentarz autora
Znam człowieka, niezwykłego człowieka.
Wierzył on w miłość, jednak chyba nie wiedział czym ona jest.
Kochał swą dziewczynę tak bardzo, że byłby w stanie zrobić dla niej wszystko.
Kiedyś, gdy dopiero co się poznali, ona powiedziała mu że jej były chłopak obiecał jej księżyc.
Wtedy on wyjrzał przez okno spoglądając na bezchmurne niebo, i powiedział jej:
“Kocham cię, jak nikt inny na ziemi, dla ciebie ukradnę słońce”
Od tej chwili schwytanie słońca stało się jego obsesją, a wszystko to dla jego wybranki.
Jednak zadanie to okazało się trudniejsze niż przypuszczał. Szukał ludzi którzy zbliżyli się choć troszkę do słońca, jednak nie znalazł nikogo takiego. Wiedział jednak, że nie spocznie póki nie spełni obietnicy złożonej ukochanej.
Rozpoczął więc podróż do najgorętszych miejsc jakie tylko istnieją na ziemi, jednak słońce wciąż było daleko poza jego zasięgiem. Próbował latać, skakać ze spadochronem, wspinać się na najwyższe góry, jednak za każdym razem gdy myślał, że jest już blisko, okazywało się, że wciąż tak jakby wcale się nie ruszył z miejsca.
A dziewczyna?
Ona wciąż czekała na niego w domu.
Nie obchodziło ją słońce. Wiedziała, że jego miejsce jest pośród niebios. Poza tym co mogłaby z nim uczynić?
Jednak on chcąc spełnić swoją obietnice wyruszał w coraz to dłuższe podróże. Podróżował statkami po odległych oceanach, tam gdzie zachodzi słońce, starając się je dogonić.
Za każdym razem gdy ono chowało się za zachodnim horyzontem on wędrował na wschód by je złapać gdy będzie wschodzić. Jednak wciąż mu się wymykało.
Gdy jego wędrówki trwały, jego ukochana popadła w rozpacz. Przestała już na niego czekać. Pragnęła mężczyzny który mógłby jej ofiarować siebie, zamiast snu, który nigdy się nie spełni.
Gdy mężczyzna wrócił, zastał tylko karteczkę na której napisała, że wyruszyła szukać kogoś kto spełnij jej prawdziwe marzenie”
Świat mężczyzny zapadł się w jednej chwili. Lata które spędził starając się ofiarować jej najwspanialsze skarby tego świata zostały zaprzepaszczone. Spakował więc swoją wędkę i usiadł nad morzem, rozważając nad tym co utracił. Wiatr owiewał mu twarz, osuszając łzy spływające po policzkach. Nagle spostrzegł słońce przebijające swym blaskiem spowite chmurami niebo. I wydawało mu się, że nigdy nie było tak blisko jak w tej właśnie chwili.
Wiedział, że to jego ostatnia szansa by zdobyć słońce i odzyskać swą ukochaną.
Zarzucił wędkę w jego kierunku, tak mocno jak tylko potrafił. Nagle poczuł jak coś nim szarpie i wciąga do wody. Stracił panowanie nad swoim ciałem, czuł, że jest cały mokry, jednak twarz rozpalało ciepło. Otworzył oczy i spostrzegł słońce, które w całej swej okazałości wędrowało w głębiny na nocny odpoczynek.
Wystarczyło by tylko wyciągnął ręce i złapał je, a jego sen by się spełnił. On jednak zamknął oczy i rozkoszował się ciepłem, wyobrażając sobie uśmiech swej dziewczyny, która go przytula.
Gdy otworzył oczy było ciemno, popłynął więc do brzegu. Tam czekała na niego jego ukochana, przytuliła go, owijając jego ramiona ręcznikiem i powiedziała:
“Dopiero teraz wiem, że na prawdę mnie kochasz”
Rok później urodził im się syn. Dali mu na imię Słoneczko.
****
Tel Aviv, Izrael.
Prosze, zobaczcie obrazek w pełnych rozmiarach.
*
tłumaczenie z angielskiego - pads
Program yourself! August 21, 2006
Posted by mr_yoda in Uncategorized.add a comment
“You’re AWAKE, now!”
Jest to jeden z tych klipów, które co jakiś czas z chęcią oglądam, by przypomnieć sobie po co to wszystko robię. Być może to tylko 3 minuty “głupawej” muzyczki i jakichś napisów (pewnie znajdą się tacy którzy w taki sposób to odbiorą), jednak coś sprawia, że gdy je oglądam na mej twarzy pojawia się niczym nieskrępowany uśmiech zadowolenia, i świat staje się lepszy. Dlatego dzielę się tym z wami, może i wam pomoże w walce z codzienną rutyną.
Cała sztuczka tego klipu polega na pewnej psychologicznej metodzie (tutaj nazwanej samo programowaniem), potwierdzonej badaniami. Otóż jeżeli utrwalamy w swoim umyśle pozytywne nastawienie do świata, np. powtarzając sobie często, że jesteśmy szczęśliwi to rzeczywiście taki obraz świata wprowadzamy podświadomie w życie. Oczywiście nie można sprowadzić realizacji marzeń tylko do powtarzania sobie, że one się spełnią. Sztuka ta bowiem wymaga o wiele więcej wysiłku, chęci, a przede wszystkim czasu. Myślę jednak, że filmik ten jest dobrym “skondensowaniem” wiedzy o tej metodzie i w przyjemny dla oka i ucha sposób pomaga w jej wdrażaniu.
Set tygodnia #04 August 21, 2006
Posted by mr_yoda in Uncategorized.add a comment
Sobota i Niedziela upłynęły pod znakiem wytężonego odpoczynku, wręcz jestem tym odpoczywaniem lekko przemęczony (śmiech). Poniedziałek zacznijmy więc od mocniejszego brzmienia, które z pewnością napełni nas energią na nadchodzący tydzień.
Tym razem Corvin Dalek i jego charakterysryczne “mokro twarde” dźwięki. Gorąco polecam!
I MEGAPHONE! August 19, 2006
Posted by mr_yoda in Uncategorized.1 comment so far
Sobotni poranek, dosyć wczesny prawdę mówiąc. Wypada więc rozpocząć dzień (śmiech) klimatyczną piosenką. Interesującą i oryginalną, tak jak budzący się powolutku ze snu, nowy dzień. Mowa oczywiście o Imogen Heap i jej “Hide and Seek”. Nic dodać, nic ująć!
The Daily Show - wojna w Libanie August 18, 2006
Posted by mr_yoda in Uncategorized.add a comment
Cóż, pozostawiam bez komentarza.
Set tygodnia #03 August 17, 2006
Posted by mr_yoda in Uncategorized.add a comment
Witajcie!
Strasznie długo kazałem czekać na kolejną porcję dobrej muzyki. Tym razem świeżutkie “seciwo” wprost z Global Gathering 2006 w wykonaniu sławnego amerykańskiego duetu Deep Dish. Set jest lekki, łatwy i przyjemny, w sam raz na długie upalne popołudnia (śmiech). Miłego słuchania!
2006/07/28 Global Gathering Global by Deep Dish
http://www.sendspace.com/file/z63u9i
Track List:
1. Austin Leeds ‘I Only Want You’ (White Label)
2. Eddie Amador ‘6 AM (Spider and Legaz’s Electro Mix)’ (Yoshitoshi)
3. Gnarls Barclay ‘Crazy (Richard Humpty Vission Remix)’ (White Label)
4. Lorraine ‘Transatlantic Flight (Axwell Remix)’ (Positiva)
5. Dubfire ‘I Feel Speed’ (Yoshitoshi)
6. Sharam ‘Patt’ (Yoshitoshi)
7. Nic Fanciulli ‘Lucky Heather’ (White Label)
8. Deep Dish ‘Say Hello (Steve Angello Remix)’ (Yoshitoshi)


